Muzyka do pokera

Nie ma się co łudzić że grając w pokera pasek adrenaliny non stop jest w okolicach poziomu krytycznego, tak na serio w większości przypadków jest całkiem na odwrót. Dłużyzny na turniejach, bezkarcie na 4 stolikach na raz przez godzinę, przerwane jakimś AA ale jedynie po to aby wszyscy twoi oponenci spasowali… Każdy ma sposób na umilenie sobie czasu, niektórzy zamiast czweartego okienka otwierają jakiś film na megawideo a nieuwagę w grze nadrabiają statystykiami, ja wolę słuchać jakiegoś internetowego radia, przeważnie last.fm (mimo że wprowadzili abonament wciąż używam tego serwisu) albo radiowej trójki (ich nocne audycje powinni przesunąć na dzień a chłam z dnia puszczać gdy wszyscy śpią [poza pokerzystami, którym niestety rykoszetem się dostanie ale jestem gotów przyjąć ten cios]). Dla osób, którym nie sos płacić zawrotny abonament na last.fm i nie lubią gadania zostają darmowe radia np. w WinAmpie, są ich tysuące od chill-outu po pieśni kościelne więc na pewno coś znajdziesz. Muzyka łagodzi obyczaje, tak na marginesie więc na pewno jest EV+ w pokerze. Pozdro!

Reklamy

Festiwal all-inów

Dziś miałem prawdziwy festiwal all-inów, niemal zawsze prowokowany przez innych graczy, chcąc nie chcąc dawałem się sprowokować, był coin mój 55 vs AK (turniej) był mój KK vs QQ i był strit na flopie vs JJJ (cash), wygrawszy wszystko co się dało z wielkim trudem odszedłem od szczęśliwego stolika. Nauczony doświadczeniem musiałem jednak to zrobić z tej prostej przyczyny że człowiek w dobrobycie gnuśnieje. Mając około pięciokrotność buy inu nie mogłem sobie pozwolić na nudę bogacza. Człowiek to jedyne zwierzę, które nigdy nie jest syte i ten właśnie stan kiedy ma się wszystko co mogła zaoferować statystyka jednak chce się wciąż więcej i więcej pokładając płonne nadzieje w szczęściu, które już nas niczym nie zaskoczy.
Wiele razy wadziłem takich chwilowych tuzów przy stole, którzy z nudy blefowali z niczym w grze ze zdesperowanym shortstackiem, który sprawdzał do końca z drugą parą. A wtedy już tylko jeden krok do tiltu bo jak on śmiał z drugą parą podnosić rękę na moje żetony itd. po chwili okazuje się że gracz schodzi do buy ina, i z nerwami allinuje mając w ręku jakąś średnią parę… i cóż finito!

Dlatego trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym! 😀 (tak jak się śpiewa na załączonym obrazku)
perfect!

Poker to już nie poker

Być może czytaliście ostatnio w Newsweeku o ewolucji jaką przechodzi poker od gry typowo kasynowej gdzie szło się przegrywać pieniądze ku radości kilku rekinów do gry w której są już same rekiny a raczej cyborgorekiny. Boom sieciowy musiał stworzyć nowy gatunek super matematycznych graczy dla których pojedynczy stoli nie jest przygodą czy spotkaniem z wielką grą ale sumą statystycznych reguł i ich wariacji w danym czaso-okresie. Moim zdaniem to bardzo dobre zjawisko ponieważ zwykli ludzie dzięki nauce techniki i strategi zaczynają rozumieć takie pojęcia jak los i szczęście w bardziej realnych definicjach niż te typowo przed matematyczne gdy większość interpretowało je jako indywidualny przejaw boskiej obecności.
Więc jeśli przegrasz lub wygrasz nie ma się co cieszyć/smucić to zwykłe życie i nic ponad to.

Dobra partyjka na Titanie

Chyba pora już odłożyć karty i położyć głowę na wygranych żetonach. Dzisiejszy dzień kończę na plusie jeśli chodzi o gotówkę. Niestety zadłużyłem się u dnia dzisiejszego i będę spłacać mocne ziewy od niewyspania w pracy co przełoży się na moją efektywność a co dalej idzie zarobki firmy i dalej całego kraju więc w bilansie wszechświatowym wszystko zostało zrównoważone 🙂 Ciekawym jestem co teraz robią ci którzy ze mną przegrali w wirtualu. Tego typu gry są jak matriks, mimo że wiesz iż to złuda kompletna i fatamorgana, że nie ma zielonego stolika, wyszukanych avatarów to emocje są prawdziwe i mogą cię zabić… Lub uskrzydlić, niestety kosztem innych, ale jak już powiedziałem wcześniej równowaga to podstawa. Czekam bez strachu kiedy nadejdzie moja kolej polecieć na dół, na pewno nie puszczę huśtawki tak jak zrobili to moi przeciwnicy.

Nigdy nie trać nadziei

Ten filmik uczy, że chęć błyskawicznej wygranej przysłania całkowicie samą grę w której nawet na straconej pozycji gdy wali się cała strategia trzeba trzymać się poziom bez względu co by się nie działo, matematyka i statystyka w końcu cię utuli. Bycie Titanem gry nie jest łatwe, wykuwanie ciepłego cielska pokerowego w żelazo bez emocji na pewno kosztuje tyle samo trudu co wiedźmiński trening a skutki te same; normalni ludzie normalnie w świecie się ciebie boją ale każda laska leci na twój kamienny wyraz twarzy 😀

Czy poker to hazard?

I tak i nie.

Niestety nasz świat jest tak skonstruowany że większość populacji to ludzie bezrozumni, nie skłonni do refleksji, żyjący schematami. Mając tak wysoce rozwinięty organ do analizy, myślenia abstrakcyjnego itd. używają go jedynie do wynajdowania najgłupszych dróg na skróty, co zwykle skutkuje wyborem populistów do rządu, pójściem na kierunek w modzie itd. itd. Podobnymi schematami traktują grę w pokera. Niestety na typowej, wbudowanej gratis intuicji można upolować mamuta ale z dochodową grą będą już raczej problemy. To co nam się zdaje nie jest takie w rzeczywistości i tak pięknie wyglądający As z dziewiątką to nienajlepszy powód żeby sprawdzić czyjeś przebicie gdy na stole mamy już Asa itd.

Stąd też w większości przypadków poker to hazard, ludzie grają jakby była to typowo kasynowa gra gdzie liczy się szczęście a częściej podlicza się straty. I dla takich jednostek, dla ich własnego gównianego dobra, zakaz pokera online jest wskazany.

Poker nie jest hazardem, kiedy zdajesz sobie sprawę z prawdopodobieństwa wygranej i potrafisz podjąć odpowiednią decyzję przeliczając szanse na pieniądze. Znając strategie, zbierając statystyki przeistaczasz grę w coś na wzór giełdy, kupujesz i sprzedajesz opcje, inwestujesz w akcje  gdy koniunktura jest dobra (nawet w te ryzykowne) albo idziesz w obligacje które muszą się wypłacić…

Poranne regi

Siedząc przy komputerze w pracy, pomiędzy arkuszami w excellu a porn tube znajduję nieco czasu na graną ukradkiem partyjkę pokera. Nie ma to jak podnieść sobie średnią płacę za czasogodzinę 🙂 To co zauważyłem ko kilku takich gierkach to duża ilość powtarzających się nicków przy stołach. Są dwa wytłumaczenia tego zjawiska, ukradkowy poker w pracy to powszechna praktyka w środowisku biurowo-komputerowym lub właśnie w godzinach porannych najłatwiej jest złowić rybkę i większość z ludzi siedzących na pokeroomie to regularni gracze. Osobiście opierając się raczej na intuicji skłaniałbym się w kierunku tej drugiej teorii. A jeśli przyjąć ją za bazę naszych rozmyślań to nieuniknionym wnioskiem jest ten iż grupa biurowych graczy jest jednym z najlepszych łowisk…
Ach może i tak kiedy taki gracz wciąż musi mieć na uwadze korytarz, przycisk hide all w zasięgu kursora a na domiar złego najgorsza przeszkadzarka biurowa czyli seksowna współpracowniczka pochyla się na desktopem aby pożyczyć przyrząd piśmienniczy 🙂